Home > Life Style > Jak zepsuć kampanię ?

Jak zepsuć kampanię ?

policja spot

Kampanie społeczne w naszym pięknym kraju kojarzą się zwykle z odrealnionymi spotami promującymi walkę ze skrajnym zachowaniem, które i tak nijak nie wpłynie na poprawę bezpieczeństwa, bo są realizowane w tak denny i pusty sposób, że człowiek zamyka się przed całym światem, gdy minie zaledwie kilka pierwszych sekund. Jak jest w tym przypadku ? Byłem przekonany, że w tej materii doszliśmy już do czegoś. Przykład? Kampania na rzecz porzucanych psów i głośny spot ” Rysiek z klanu wraca do gry” . Humorystyczny, pełen smaczków i przede wszystkim zostający w pamięci. No i po tym miałem nadzieję, że będzie jakiś progres. A tu proszę …taki babol.

W ostatnich dniach światło dzienne ujrzał spot promujący kampanię społeczną „Nie ostrzegaj, bo nie wiesz kogo ostrzegasz ” ( or something ) stworzony przez żywiecką policję. To co ujrzałem przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Mianowicie nie przyszło mi by do głowy, że w obecnych czasach można jeszcze tak bardzo spieprzyć tego typu inicjatywę. Wręcz podręcznikowo. Pozwólcie, że przyjrzę się temu nieco bardziej. Bo to co powstało woła o pomstę do nieba.  Przede wszystkim zacząć należy od pracy kamery. To kamerzysta jest już pijany, czy jak ? No i dalej widzimy jakąś grupkę młodzieży wyglądającej na późne gimnazjum lub wczesne liceum ( to oni mają już prawo jazdy ?! ) i ktoś tam pije, jakieś przebitki z dziećmi z podstawówki. W końcu jakaś laska ze wspomnianej grupki pijącej piwo przy jakimś ścieku kończy butelkę, wstaje i wygania jakiegoś typa. ( Trudno powiedzieć, bo zamiast dialogów jest muzyka… ) Muzyka jak z horroru klasy F. No i jak już został wygoniony to idzie do samochodu w takim stanie, że szkoda gadać. Oczywiście grupka znajomych mu na to pozwoliła bo przecież to świat alternatywny. No i mamy przebitkę, że niby matka ( chyba? )  jednego z tych dzieci z podstawówki ma „rutynową” kontrolę trzeźwości. A następnie ostrzega naszego pijanego gim/licealistę mrugnięciem świateł. Naturalnie, gdyby miał tyle promili na ile wyglądał to przecież bez problemu ogarnąłby, że to błysk światłami zamierzony, a nie tylko podbicie na nierówności ( kręcone w takim miejscu, że trudno powiedzieć ). No i przytomnie Pan zmienia trasę swojego przejazdu. Ale nie jest poddenerwowany tym, że w okolicy czają się niebiescy, tylko zmienia trasę i ciśnie dalej. Na przejściu koło szkoły pojawia się jedno z tych dzieci, z przebitki z podstawówki. Dziewczynka upuszcza tam jakieś klamoty i zaczyna zbierać na przejściu. Trwa to jakiś tydzień i Pan nie ogarnia, że od tygodnia ma przed maską dziecko no i teatralnie hamuje w ostatnim momencie i uderza rzeczoną dziewczynkę. O zgrozo jakie to wszystko przerysowane… Pora na wielki finał. Pani policjant ( dziwne, że wybrali akurat tę z drobną wadą wymowy ) z przejęciem i grą aktorską na poziomie Trudnych Spraw podprogowo przekonuje nas, że jesteśmy przestępcami. Bo możemy ostrzec złodzieja, oszusta, pijaka, czy cholera wie jeszcze kogo. Bo przecież Policja jest tak wspaniałomyślna, że gdyby tylko wspomniane gwiazdy pojawiły się w okolicy patrolu, to na pewno po dmuchaniu (bez kontroli papierów ) rozpoznali by np. złodzieja.  I te miny… Naprawdę, Trudne Sprawy pełną gębą.  Cóż za Utopia.

Czy naprawdę tak trudno pozwolić działać komuś, kto ma na to jakiś pomysł? Aby odbiorca mógł się choć odrobinę utożsamić z bohaterami ? Już abstrahując od tego czy mruganie faktycznie jest takie złe. Bo w normalnym świecie jak ktoś Ci mrugnie światłami to starasz się uważać bardziej i zwalniasz by nie złapać się na pomiary urządzeniem bez homologacji. A nie smarujesz bardziej, tylko inną drogą 🙂 Kto to wymyślił ? Wybaczcie niski poziom tego tekstu, ale jest to spowodowane tym, że po obejrzeniu powyższego spotu mój mózg zagotował się na chwilę z powodu niesamowitych emocji i oprawy muzycznej. Następnie poczułem się jak prawdziwy przestępca. Bo przecież tyle razy komuś dyskretnie błysnąłem światłami. Aby mógł ominąć często nadgorliwych policjantów szukających powodów, aby podnieść sobie statystyki. Kończąc tę farsę podsumuję tylko, że nie ma to jak odrealniony świat z kampanii społecznych, które mają wpłynąć na nasz sposób myślenia, ale tak naprawdę tylko powodują torsje i wymioty. A można by tak po prostu zerknąć jak to robią za miedzą i od razu można by sypać trafne spoty jeden za drugim.

Jak np. ten:

Albo ten:

 

Można? Można. Ale nie u nas. U nas każdy jest przestępcą i wszyscy płaczliwie błagają o wyrozumiałość. Jak bardzo ograniczonym trzeba być, aby na takie coś jak nasza rodzima produkcja przeciw mruganiu sobie światłami wydać na świat? Nie mam pojęcia…. Idę nie mrugać. Internet jak zwykle jest bezlitosny dla nieprzemyślanych i spieprzonych kampanii

 

nie_ostrzegaj_bo_nie_wiesz_kogo_smieszne_2014-09-29_12-54-40

A co Wy o tym myślicie?

Podobne wpisy
Battle Royale – tysiąc metrów po królewsku
Każdy czasem trochę przestaje wierzyć
Kilka pomysłów na prezent dla moto entuzjasty…
Warsztat – jak wybrać odpowiedni?

2 Pingbacks/Trackbacks

  • Niestety mam to samo zdanie na temat tej i wielu innych kampanii. Efekt jest taki, że do każdej następnej jestem nastawiony negatywnie. Wkurza mnie to zwolnione tempo i muzyka. Odnoszę wrażenie, że przed zaakceptowaniem tych filmów nikt trzeźwo myślący nie ogląda ich.

    • Ramox

      Masz stu procentową rację! Bardziej demotywują niż inspirują do myślenia nad tym co się dzieje na drogach. Odrealniony świat, odrealnione sytuacje i ludzie. Aż po prostu można dostać torsji.

  • Taka kampania miała by sena w USA ,UK czy RFN choć trudno mi znależć dla nie uzasadnienie w tych krajach.Z jednego prostego powodu tam policja jest po to aby służyć obywatelowi.
    W Polsce ,Rosji czy na Ukrainie policja , milicja zawsze była źródłem opresji i kłopotów dla obywatela. Donoszenie kapowanie na innych nie leży w naszej naturze.
    Nie ma nawet sensu bo złapany przestępca , pijak czy inny bandyta drogowy jest policję ,sądy (wymiar sprawiedliwości)traktowany tak pobłażliwie i ulgowo że ludzie mają gdzieś taką władzę i sprawiedliwość.

  • Pingback: Nie daj się zabić na święta! - www.wirujaceoktany.pl()

  • Pingback: Absolutne pierwszeństwo dla pieszych - Wirujące Oktany()

Ta strona używa plików cookies (ang. ciasteczka). Możesz je wyłączyć w ustawieniach przeglądarki.
więcej o cookies
Ok