Home > Motoryzacja > Na targach 3TM w Ergo Arenie…

Na targach 3TM w Ergo Arenie…

m4 coupe

Zgodnie z zapowiedzą w ostatni weekend Września wybrałem się wraz z moją lepszą połową na Trójmiejskie Targi Motoryzacyjne 3TM. Szóstą imprezę pod tym szyldem organizowaną w sopockiej Ergo Arenie – reklamowaną jako „największe targi motoryzacyjne na Pomorzu”. I powiem Wam szczerze, że będąc bombardowanym z każdej strony informacjami o targach przez media wszelakie chyba padłem ofiarą szeroko zakrojonej akcji reklamowej, bo… impreza wydała mi się mocno przereklamowana i o wiele za bardzo poniżej oczekiwań budowanych wobec wszystkiego dookoła. Muszę przyznać, że byłem tam pierwszy raz i już po powrocie do domu zastanawiałem się, czy przypadkiem nie pomyliłem imprez. Finalnie pokręciłem się trochę, zrobiłem kilka zdjęć ciekawszych samochodów, zawiesiłem oko na kilku nieco na siłę uśmiechniętych hostessach i co? No właśnie. Tylko tyle?

IMG_0608

IMG_0609

 

IMG_0619

 

Spośród całej masy niewidzialnych dla motoryzacyjnego onanisty samochodów oczywiście udało się wyłowić kilka perełek na których warto było zawiesić oko i westchnąć z przejęciem. Kilka topowych konstrukcji spod znaku Audi, Mercedesa i BMW. Mogłem nacieszyć oko także kilkoma naprawdę interesującymi klasykami. Pomimo tego trudno znaleźć było coś czym naprawdę można by się zająć. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy po wejściu na teren targów to dość sztywna atmosfera i ogólna nijakość. Bo niby jest sympatycznie – są  wychuchane ekspozycje, blask lakieru i zapach nowego ogumienia, to jednak wszystko wydawało się takie nad wyraz nadmuchane. Wszędzie biegające samopas dzieci, rodziny niemal walczące ze sobą o udział w wysiedzeniu pokazowego egzemplarza nowej Toyoty, czy innego VW. Brak rozsądnego zaplecza kateringowego, czy też po prostu miejsca w którym każdy fan nierozsądnej motoryzacji mógłby na chwilę się zrelaksować i napić kawy ( lub oleju silnikowego – dla chętnych ). Chodzenie i zbieranie ulotek od umiarkowanie entuzjastycznych hostess. Jednak często nieprzeciętnie urodziwych… Jeśli wiecie co mam na myśli. I chciałbym tu wspomnieć o premierze, która wprawiła mnie w osłupienie i  o tym jak fantastycznie spędziłem czas. Trudno jednak sklasyfikować tę imprezę jako udaną z punktu widzenia człowieka, który z tej okazji zmył z siebie nieco zatęchły zapach płynów ustrojowych swojego samochodu i postanowił zaryzykować kontakt ze światem zewnętrznym na rzecz tychże targów. Oczywiście nie wszystko było mdłe, ale to nie znaczy, że miałoby to wielki wpływ na imprezę w moim subiektywnym odczuciu.

 

IMG_0613

IMG_0610

IMG_0611

 

 

gdyby nie stanowisko firny Premium Motors czułbym się zupełnie zagubiony. O tym wystawcy warto wspomnieć.  Było to jedyne miejsce w którym można było na chwilę przystanąć i napawać tak obscenicznym i brutalnym pomnikiem współczesnej motoryzacji w postaci trzech złowieszczych BMW: M4,M5 i M6. O dzięki Ci Panie za ten ocean koni mechanicznych, który jak najlepszy balsam pieścił mój mózg przez narząd wzroku. Szkoda jedynie, że nie za bardzo była możliwość zanurzenia się we wnętrzu któregoś z tych samochodów, napawając się zapachem skóry i ergonomią bawarskich cichych zabójców. To jednak zrozumiałe z punktu widzenia całości, bo nie wyobrażam sobie wspomnianego wyżej tabunu dzieci przeskakujących małymi buciorkami po fotelach tych maszyn czyniąc sobie zeń najlepszy plac zabaw jak to miało miejsce na strefach innych wystawców. Muszę jednak przyznać, że cała konwencja sekcji PM była nieco ironiczna. Dookoła hybrydy i inne pozbawione przy pomocy DownSize’ingu godności samochody, a tu ni stąd ni zowąd cała paleta M. I bardzo dobrze, bo czułbym się naprawdę oszukany, gdyby nie było na tych targach kilku nierozsądnych samochodów. No i oczywiście grzechem byłoby nie wspomnieć o kilku klasykach jak skromnie schowany Mercedes W111, czy też kilka perełek na zewnątrz. Które to działały jedynie na rozmarzonych tatusiów, smutnych zapewne, że ich potomstwo wykrzykiwało w dziecięcej ekscytacji ” Tam jest Porsche, Porsche, Porsche „. Zamiast wysłuchać tego co tatuś ma do powiedzenia na temat tego czy innego okazu historii. Cóż poradzić. Takie rośnie nam pokolenie.

IMG_0607

IMG_0621

IMG_0620

IMG_0624

 

Podsumowując to doszedłem do wniosku, że świat usilnie próbuje mnie przekonać, że im mniejszy silnik tym lepiej i wszystko co ECO i Hybrydowe jest super, a to co w motoryzacji emocjonalne, nierozsądne i tak bardzo nęcące jest złym reliktem zeszłej epoki. Czego mi tak bardzo brakowało ? Może właśnie iskry pozbawionej rozsądku i zapachu staro szkolnej wysokooktanowej benzyny. A może trochę większej interakcji wystawców ze zwiedzającymi ? Trudno powiedzieć. Już nawet CLSy robią hybrydowe… Nie wspominając o dziecku firmy Fisker Automotive, które także pilnie strzeżone było na targach. Ale na temat tego złego słowa powiedzieć nie mogę. Nie mam nic przeciwko silnikom elektrycznym, gdy pomagają one paść się całkiem pokaźnej gromadce koni mechanicznych. To jednak wciąż była tylko szczypta egzotyki na całej imprezie…Wracając jednak do podsumowania to nie wiem czy pojawię się w przyszłym roku, ale na pewno nie będzie to ważny punkt mojego wrześniowego harmonogramu. Ten kto nie był nie ma za bardzo czego żałować. A ten kto był to może się także wypowie?  Bo może czegoś nie zauważyłem. Coś tak bardzo mnie ominęło, albo po prostu nie podszedłem do tego wydarzenia tak jak organizator sobie wymarzył? Hm…. Za rok przekonać możecie się sami.

 

IMG_0616

IMG_0617

Podobne wpisy
Dni M Performance w Bawaria Motors Gdańsk
Oktanowy Konkurs I : – WYNIKI!
Oktanowy Konkurs I – do wygrania kubki termiczne BMW
Pierwszy moment za kierownicą BMW…

One Pingback/Trackback

Ta strona używa plików cookies (ang. ciasteczka). Możesz je wyłączyć w ustawieniach przeglądarki.
więcej o cookies
Ok