Home > Pod lupą > Rzut okiem w następcę serii 7…

Rzut okiem w następcę serii 7…

No właśnie. Jak to często bywa w Internetach ostatnimi czasy znów coś wyciekło. Tym razem są to podobno zdjęcia następcy BMW serii 7 – model przewidziany na rok modelowy 2016. Nie ma pewności co do autentyczności zdjęć, jednakże nie wyglądają one także na pracę jakiegoś psychopatycznego grafika fantasty. Model oznaczony jako G11 ma być produkowany (jak udało mi się ustalić ) w następujących wersjach silnikowych: 740i, 750i, 760i V12 , sztandarowe 730d no i te hybrydowe 740e – bo przecież trzeba iść z duchem czasu i być EKO. WTF? Klękajcie narody, przed tą całą ekologią…

Moim skromnym zdaniem samochód wygląda jak średnio udany romans serii GT z… no właśnie czym? Bo o tyle o ile w liniach tylnej części samochodu stylizacja nawiązująca do serii GT jest niemal niezaprzeczalna to przód nie przypomina mi prawie nic. Mówią, że ma być nawiązaniem do niemal każdej obecnie produkowanej serii, ale czy to prawda? Mnie bardziej kojarzy się z jakimś amerykańskim miejskim krążownikiem dla klasy średniej. W moich oczach trudno doszukiwać się tu wyraźnych nawiązań do charakternych linii do których zdążyło przyzwyczaić nas BMW. No i jeszcze te końcówki wydechu… Oby nie okazało się, że „dwururka” w 730d jest jedynie na pokaz i jedna z końcówek jest po prostu atrapą. Jak to miało miejsce np. w Citroenie DS5. Cała sylwetka wydaje mi się być dziwacznym połączeniem, które wygląda wręcz odrobinę nienaturalnie. To trochę rozczarowujące bo serię siedem odbierałem jako kreślone lekką ręką limuzyny, które już samymi liniami nadwozia sprawiały wrażenie dostojnych. Teraz wygląda to trochę słabo.

2016-bmw-7-series-leaked--image-via-bimmerpost_100494944_l

2016-bmw-7-series-leaked--image-via-bimmerpost_100494945_l

2016-bmw-7-series-leaked--image-via-bimmerpost_100494946_l

 

Nie jestem przekonany jak bardzo ten egzemplarz jest nafaszerowany wszelakimi opcjami wyposażenia, ale wnętrze wydaje się być zaadoptowane w jakiejś formie z X5. Co również jest dość smutną wiadomością, bo wypada to po prostu bardzo licho w porównaniu do skumulowanej konkurencji spod znaku Audi, czy Mercedesa. Rozumiem nawiązania do poprzednich modeli i wykorzystywanie sprawdzonych i docenianych przez klientów rozwiązań, ale jeżeli to ma być nowy model, będący zwieńczeniem siódemek typoszeregu F to kogoś trochę tu poniosło, lub za bardzo się śpieszył. Szczerze mówiąc spałbym dużo spokojniej, gdyby okazało się, że to jakiś luźny prototyp będący jedynie efektem pijackiego zakładu Heinrich’a z Hansem. 

Istnieją jednak powody dla których z przykrością jestem w stanie uwierzyć w to, że tak wygląda nowy design bawarskiego producenta. Jakie? A no na przykład eksperymenty z wersją Active Tourer, która jest właściwie dla nie wiadomo kogo…, a tu próba odzyskania mocnej pozycji w dziedzinie małych Coupe w postaci serii 2... I tak dalej i tak dalej. Firma rozszerza ofertę starając się obniżyć próg stawiany przed klientem i zaczyna skupiać się na samochodach dla klienta o trochę mniejszych wymaganiach niż zwykle miało to miejsce. Samochody ze znakiem niebiesko białej szachownicy stają się coraz bardziej miałkie i ugrzecznione. Już nie mówią „Jestem BMW i co z tym zrobisz?!„.

A jak Wam podoba się nowy potencjalny następca serii 7? 

Podobne wpisy
Dni M Performance w Bawaria Motors Gdańsk
Oktanowy Konkurs I : – WYNIKI!
Oktanowy Konkurs I – do wygrania kubki termiczne BMW
Pierwszy moment za kierownicą BMW…
Ta strona używa plików cookies (ang. ciasteczka). Możesz je wyłączyć w ustawieniach przeglądarki.
więcej o cookies
Ok