Home > Spontan > Highway to Hell?

Highway to Hell?

Highway to hell, czyli czegoś tu nie rozumiem.

Kilka dni temu pod Chełmnem wydarzył się makabryczny wypadek. Zginęło siedmioro nastolatków (przeżył 16 letni kierowca i dziewczyna która była na fotelu pasażera). Wszędzie jest głośno. Serwisy informacyjne rozwodzą sie na temat tego kto jest winny, a kto mniej. Jeden rajdowiec podniósł na tapetę temat egzystencji drzew przy drogach… Ja jednak myślę o czymś innym. Czy to przypadkiem nie była selekcja naturalna? Wiem wiem… Jestem nieczuły na cudzą krzywdę i w ogóle… Proszę bardzo.

Banda nawalonych dzieciaków bierze samochód ojca jednego z nich…

Po tym już wiadomo jak to się skończy. Według mnie winę ponoszą wszyscy po kolei. Rodzice, którzy nie upilnowali swoich dzieci oraz dzieciaki sami sobie. Wybaczcie, ale ten kto wpada na pomysł przejażdżki będąc nawalonym jest sam sobie winien. Inna sprawa, że nikt tam nie miał prawa jazdy. Więc jeśli miał okazję jeździć samochodem to pewnie wybiórczo. A także wszyscy którzy wsiedli do samochodu z chłopcem, który cokolwiek pił.
I to uwaga… w 9 osób do 5 osobowego auta. Brawa i oklaski… Jakieś współczucie? Komu? Nikomu się nie należy. Kierowca teraz płacze w szpitalu z depresji… Nie brakuje pocieszaczy i zwolenników teorii, że to tylko biedne niewinne dzieci, które popełniły błąd. Kurwa, naprawdę? Biedactwa…
A sam 16 latek, który prowadził? O jaki on biedny. Wsiadł najebany za kierownicę nieswojego auta bez prawa jazdy i złe drzewo samo w niego
wjechało. Faktycznie. Uznaję zasadę zero tolerancji dla głupoty i braku przewidywania. Powinien zapierdzielać na galerze do końca swoich dni.

Drzewa pozostały przy drogach z czasów, kiedy to po Polsce poruszaliśmy się furmankami. Tak zapobiegawczo, żeby za bardzo śniegu nie napadało na drogę. Owszem, nie są wymarzonym wystrojem okolic dróg, ale jednak masa ludzi, którzy mają na tyle oleju w głowie, by nie wsiadać do auta po pijaku w X osób jakoś żyje na tym świecie dalej. Dlatego dobrze Wam radzę. Ubolewajcie i płaczcie nad duszyczkami tych biednych dzieci. Można mnie za to nienawidzić, ale powtórzę jeszcze raz: Selekcja naturalna idiotów to nie jest nic złego.

Domyślam się cóż to było za ognisko… Impreza starych i młodych, wszyscy równo zrobieni. Nikt nie zwrócił uwagi, że małolaty też nie wylewają za kołnierz. A jeżeli właściciel samochodu nie wpadł na ten świetny pomysł, że jego syn pił i udostępnił mu kluczyki… Wnioski wyciągniecie sami. W życiu nie wsiadłbym do samochodu z kimś kogo widziałem pijącego, bądź kogo bym podejrzewał o picie. Dziewczyna która przeżyła powiedziała, że kierujący był najbardziej trzeźwy z towarzystwa. Seriously? Co to za stwierdzenie? Piłeś nie jedź… Proste. Nie masz prawa jazdy? Możesz pojeździć sobie po ogródku.

Może zamiast debatować na temat wycinania drzew i stawiania najlepiej dmuchanych barierek wokół dróg przestaniemy usprawiedliwiać wybryki najebanych małolatów, którzy nie mają za grosz wyczucia tego co wypada, a co nie ? Z tego miejsca chciałbym jeszcze raz POGRATULOWAĆ pozostałym przy życiu i innym uczestnikom imprezy. Jak to powiedziała pewna dziennikarka „Tory były złe i pociąg też był zły”. Dziękuję Dobranoc. Drzewa złe, drogi złe, samochód pewnie się zepsuł. Znany polityk by powiedział, że na pewno był wybuch na pokładzie. A i jeszcze zróbmy świętych z tych co zginęli. Bo to były niewinne dzieci i przecież miały całe życie przed sobą.

Podobne wpisy
Każdy czasem trochę przestaje wierzyć
Automat, czy faktycznie taki straszny?
Niechciana przygoda z BRE Ubezpieczenia cz.1
Raz na kilka lat przychodzi taka noc…
Ta strona używa plików cookies (ang. ciasteczka). Możesz je wyłączyć w ustawieniach przeglądarki.
więcej o cookies
Ok