Home > Pod lupą > Dni M Performance w Bawaria Motors Gdańsk

Dni M Performance w Bawaria Motors Gdańsk

W ostatnią sobotę miałem okazję wybrać się na rozpoczęcie Dni M Performance w salonie Bawaria Motors w Gdańsku. I mógłbym rozważać na temat imprezy godzinami „zużywając” tysiące znaków. Jednak zamiast analizować całe wydarzenie minuta po minucie opowiem Wam jak odebrałem całe wydarzenie i moim zdaniem było warto tak zagospodarować sporą część tego minionego słonecznego dnia.

BMW M235i

Już na wejściu gorące przywitanie.

W środku

Na wstępie muszę zaznaczyć, że to była moja pierwsza wizyta w Bawarii, chociaż wybierałem się już kilka razy. Chociażby po to, aby obejrzeć z bliska ogromną ilość gadżetów związanych z marką BMW dostępnych na miejscu. Sam wystrój i rozmieszczenie poszczególnych elementów w salonie wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Bardzo lubię miejsca w których od samego początku instynktownie wiem gdzie się udać w zależności od celu wizyty.

Refleks BMW

Baczne wypatrywanie śmiałków do zbadania refleksu.

Impreza impreza impreza

Z racji tego, że pojawiłem się na miejscu chwilę przed oficjalnym rozpoczęciem imprezy miałem okazję wykonać kilka udanych zdjęć, korzystając z tego, że nie wszyscy goście przybyli już na miejsce. Muszę przyznać, że pracownicy Bawarii dali się poznać z bardzo dobrej strony. Byli otwarci, mili i chętni do dyskusji na tematy nie tylko związane z motoryzacją, ale także te odnoszące się do ogólnej techniki motoryzacyjnej. To spory plus, bo bywałem już na imprezach na których wbrew pozorom wcale nie było to tak oczywiste. Skoro już zauważyłem, że jestem wśród swoich to przyszedł czas na przyjrzenie się poszczególnym atrakcjom.

BMW M6

M M M…

Zewsząd M

Gdzie tylko nie zajrzeć, zewsząd emanował wprost znany symbol. Tak naprawdę z punktu widzenia człowieka w którego żyłach płynie benzyna trudno było zdecydować się na czym najpierw skupić swoją uwagę. 1,2,4,6 , X5 w specyfikacji M Performance, by choć na chwilę zasiąść za kierownicą jednego z tych samochodów, zamknąć oczy i znaleźć się oczami wyobraźni na zielonym piekle. A jakby ktoś potrzebował więcej to była możliwość zapisania się na jazdę testową wybranymi modelami z rodziny M. Z tego co widziałem zainteresowanie było spore. Nie wspominając o tym, że w pewnym pomieszczeniu, nieco na uboczu można było stanąć oko w oko z najprawdziwszym w świecie BMW E30 M3. I tu powinna nastąpić chwila ciszy.

Dla tych, którzy chłoną motoryzację głównie poprzez narząd słuchu, była możliwość ucieczki z miejsca w którym się znajdowaliśmy na wysoko oktanowe pastwiska poprzez odsłuchanie sekwencji pracy BMW w specyfikacji M Performance. Masaż zmysłów przez ucho. Ze trzy razy odsłuchiwałem przygotowanych nagrań.

Słuchawki M

Urządzenie do masowania jaźni poprzez narząd słuchu.

Nie tylko BMW

Abstrahując od tego w czym specjalizuje się Bawaria Motors, osoby które niekoniecznie są jakimiś dużymi entuzjastami marki bawarskiego producenta również mogły znaleźć coś dla siebie. Doskonałym tego przykładem były takie atrakcje jak symulator jazdy skonfigurowany pod tor poznań, czy maszyna do badania refleksu, abyśmy mogli mieć punkt odniesienia i przeanalizować dzięki temu swój obecny styl jazdy, a przede wszystkim zastanowić się, czy na pewno jest odpowiedni do personalnych predyspozycji. Dla niektórych, przekonanych o swojej nieomylności mogła to być cenna lekcja 🙂

BMW X5M

X5M

A co z zielonym piekłem ?

Celowo wcześniej wspomniałem o zielonym piekle – dla tych, którzy nie są zorientowani chodzi o niemiecki tor Nurburgring – jeden z najbardziej zróżnicowanych i wymagających torów na świecie. Na tym torze swój legendarny wypadek miał m.in Nikki Lauda. Jednym z gości imprezy był Maciej Dreszer – utalentowany kierowca wyścigowy młodego pokolenia, który jako pierwszy polak w historii stanął na najwyższym stopniu podium w wyścigu na zielonym piekle. Maciek udzielił wywiadu, a także dzielił się z gośćmi różnymi ciekawostkami na temat samochodów ze znakiem M. Pokazywał także chętnym ukryte ficzery w gąszczu elektroniki jaką naszpikowane są współczesne BMW, a w szczególności te, które skrywają w sobie wyposażenie M Performance. To co mi się bardzo spodobało, to to, że rozmawiał z odwiedzającymi także pojedynczo i okazał się naprawdę fajnym człowiekiem pełnym pasji.

R. Jemielita i M. Dreszer

Rafał Jemielita przeprowadzający wywiad z Maciejem Dreszerem.

Zmierzając do końca…

Reasumując, bez rozdrabniania się nie do końca potrzebną ilością szczegółów stwierdzam, że impreza była naprawdę dobrze przygotowana i nikt kto tylko nie chciał nie musiał się nudzić jak to czasem ma miejsce na podobnych eventach. Nie pomijając najmłodszych. W Bawarii spędziłem naprawdę bardzo satysfakcjonujący, pełen wrażeń dzień. Widać, że organizatorom bardzo zależało na pozytywnym przeprowadzeniu całego przedsięwzięcia i wszystko wskazuje na to, że im się udało. Dlatego też bardzo chętnie nie raz zagoszczę jeszcze w salonie Bawarii na podobnym wydarzeniu. A może i nie tylko.

Zapraszam także do obejrzenia galerii zrobionych przeze mnie zdjęć dostępnej na Facebook’u. TUTAJ

IMG_1371

Chyba finalnie się przekonałem do tego typu imprez.

Podobne wpisy
Oktanowy Konkurs I : – WYNIKI!
Oktanowy Konkurs I – do wygrania kubki termiczne BMW
Pierwszy moment za kierownicą BMW…
„Motorsporty” – czyli Styling 24 bez tajemnic
Ta strona używa plików cookies (ang. ciasteczka). Możesz je wyłączyć w ustawieniach przeglądarki.
więcej o cookies
Ok