Home > Pitu-Pitu > Chodzą za mną RCki…

Chodzą za mną RCki…

… i chyba już postanowione, że prędzej, czy później poddam się temu pragnieniu.

Pożegnałem się z poprzednimi Schnitzerami, ale za bardzo nie bolało. Stanąłem przed dylematem odnowienia ich na rozpoczynający się sezon lub poprostu zastąpieniem konkretniejszą felgą. Im dłużej nad tym myślałem, tym bardziej oswajałem się z myślą, że jednak pora na zmiany. Przede wszystkim poczułem się już nieco zmęczony wyglądem mojego samochodu na beznamiętnych Schnitrzerach, które w gwoli ścisłości Schnitzerami nie były. Ale dzięki swej bogatej historii w postaci porysowanych rantów mogłyby opowiedzieć nie jedną historię. Gdyby tylko mogły mówić…

felgi


 

Żadne felgi nie są wiecznie atrakcyjne

Na początku doceniałem w nich stonowany wygląd i to, że wyglądały po prostu „poprawnie”. Nie rzucały się w oczy, a jednak w tych krótkich chwilach kiedy nie były zwyczajnie uwalone pyłem z klocków hamulcowych (chwała nacinanym tarczom) sprawiały wrażenie nawet estetycznych. Były tak bardzo poprawne, że trudno było znaleźć argumenty zarówno za jak i przeciw. Były bo były. Nie wzbudzały żadnych emocji. Kiedy więc uporałem się z lwią częścią prac mechanicznych coraz częściej myślałem o tym, aby troszkę pokręcić nosem w tym temacie. Sprzedałem więc je i zostalem z kompletem oryginalnych felg BMW Styling 13 wyposażonych w opony zimowe. W myśl tego, że cykl indeksu atrakcyjności felg to zaledwie kilka sezonów zastanawiałem się nad sprawieniem sobie kompletu Motorsportów. Felgi klasyczej i tak oczywistej dla BMW E36, że nie warto o nic już więcej pytać. Ale to wciąż byłyby… felgi jednoczęściowe. Coś mówiło mi, że odczuwałbym z tego powodu lekki niedosyt. Tak jak przy zakupie markowego telefonu zabrakłoby mi na słuchawki…

motorsport


 

Felgowa poprawność polityczna

W poczuciu niedosytu postanowiłem szukać dalej. Jak to zwykle bywa najprostsze rozwiązanie znów wydało mi się najlepsze. Mianowicie uświadomiłem sobie, że felgi jednoczęściowe są tylko felgami jednoczęściowymi. I nie jest to to czego bym oczekiwał w momencie, gdy mój samochód odzwieciedla moją wewnętrzną pogodę ducha. Otóż, gdy mój samochód jest brudny i wnętrze przypomina obraz po pustynnej burzy to ja sam osobiście mam bałagan w głowie. W tym momencie wiedziałem już, że felgi skręcane mogą być właśnie tym czego poszukuję. Wybór padł na BBS RC. Ale nie jakieś tam Dariusze, czy inne wynalazki na których opinie są bardzo podzielone i trudno odnaleźć jedną naprawdę rzeczową recenzję. Po prostu BBSy z prawdziwego zdarzenia. A nie ma lepszego przykładu klasycznych BBSów niż BBS RC. Są estetyczne, mają parapet i przede wszystkim nie są przesadnie krzykliwe. RCki i E36 to tak jak Piłsudzki i jego Kasztanka. Połączenie oczywiste, więc postanowione więc, że w najbliższym czasie moim celem będzie zgromadzenie budżetu na zakup BBS RC do mojego 2.8. Co prawda mam wrażenie, że nie ukniknę w tym przypadku conajmniej rolowania nadkoli, ale czego się nie robi dla osiągnięcia spokoju ducha. 🙂 Potem już tylko będzie trzeba dobrać odpowiednią oponę do takiego zestawienia i w drogę.

rc


 

Pora na felgowe łowy

Wszystko fajnie, ale okazuje sie, że znalezienie kompletu nie zmęczonego życiem, krawężnikami i księżycowymi kraterami jakich pełno na naszych drogach nie jest takie proste. Jeśli zdecyduję się na komplet po przejściach to nie będę miał pewności co do sumienności wykonanej naprawy i może okazać się wnet, że nie przyjdzie mi nacieszyć się nowym kołem. Najlepiej więc będzie mi pewnie zakupić komplet z pewnego źródła. Jeśli tylko uda mi się takowe odnaleźć. Potem będzie z górki. Nabyć odpowiednie opony, upewnić się, że nic nie będzie przycierać i cieszyć się jazdą slalomem, próbując wyminąć jak największą ilość kraterów księżycowych. Spokój wewnętrzny nie znosi kompromisów. Bo dobre koło to przynajmniej 70 procent wyglądu.

Natomiast z oponami to już zupełnie inna historia.

Podobne wpisy
Jak wygląda garaż marzeń?
Każdy czasem trochę przestaje wierzyć
Każdy chciał być kiedyś dorosły
Automat, czy faktycznie taki straszny?
  • rafal

    Takie klasyczne BBSy pasują idealnie, do nie ma co ukrywać kanciastej i archaicznej budy e36.
    BBS RC wychodziły w przeróżnych konfiguracjach, te które są na zdjęciu wyglądają mi na BBS RC 090, czyli 8J 20ET, i takie przy oponie 215/45 r17, wchodzą idealnie na przód, ale z tyłu bez zagięcia rantów będą przy komplecie pasażerów lekko obcierały, po rolowaniu błotników jest ok, no chyba że mamy compacta to jest p&p, nic nie obciera bez rolowania.

    Minusem BBS RC jest to, że lubią pękać jeśli ktoś użytkuje je, jeżdżąc po słabych drogach na oponach niskoprofilowych.

    • Dzięki Rafale za kilka sensownych podpowiedzi. Ciągle mam dylemat, czy kupić zestaw 8J, czy np. 8J + 9J. Rozważałem oponę o profilu 40. Bardzo rzadko wożę kogoś z tyłu, więc obcierania aż tak bardzo się nie boję. Odnośnie słabych dróg to masz rację. Również tego się boję, wiesz z resztą jak jest. Trzy dziury ominiesz, a przed czwartą nie uciekniesz… Dlatego temat RCków uważam za rozwojowy 🙂

Ta strona używa plików cookies (ang. ciasteczka). Możesz je wyłączyć w ustawieniach przeglądarki.
więcej o cookies
Ok