Home > Pitu-Pitu > Blogo, daj spokój z tą policjantką!

Blogo, daj spokój z tą policjantką!

Podobne wpisy
Przyklej sobie – naklejki od TENSTICKERS
Jak wygląda garaż marzeń?
Każdy czasem trochę przestaje wierzyć
Każdy chciał być kiedyś dorosły

One Pingback/Trackback

  • Pojechane po całości. Tak poza tym to ktoś zna źródło tych plotek, że Pani Policjantka straciła prawo jazdy?

    • Wkurzyłem się, to mi się ulało 😀 Ale to żadne poważne hejty przecież 🙂

      • Dobrze jest, bo nie pojechałeś po Blogo, tylko po jego argumentacji 😉

        • Zbyszku, bo to miała być polemika, a nie pojazd po Blogo do 7 pokolenia 🙂

          • O to właśnie mi chodzi. Na tym polega dobra dyskusja by nie obrażać siebie nawzajem tylko obalać argumenty przeciwnika własnymi kontrargumentami. Ponieważ Ty zrobiłeś to kompleksowo, to uznałem Twój tekst za „pojechanie po całości” 😉

  • ghost 559

    Żeście się odpalili z tą policjantką 😀

  • T3H_G04T

    Strasznie słabe argumenty/głupie analogie, niestety :/. Np. ten o „kulce w plecy” jest błędem, bo zakładasz dwie zmiany (Blogo twierdzi, że nie było celowania w kobietę, ty zakładasz, że było, co ją przeraziło, więc to od razu jest „słuszna kara”, czego wcale nikt nie stwierdza).

    Kwestia przyczyny wejścia na pasy – nieistotne. Tak czy siusiak policjant jest policjant, na coś takiego powinien (będąc na służbie) zainterweniować. No więc interwencja, choćby kobita i miała jaskrę i myślała, że idzie łąką (co nie znaczy, że należy ją pałować, trzeba się zainteresować/dopilnować bezpieczeństwa).

    Dźwięk – fair enough, ale pamiętaj, że brak takiego dowodu działa na korzyść oskarżanego. Więc zakładamy, że kobitka mogła bardzo prawdopodobnie zostać strąbiona/spierdziana syreną.

    Wyjazd o policjantkach na patrolach – eeeee? A gdzie sens? Wycieczka niepowiązana.

    Mogła upomnieć, ale tak jak Blogo pisze – na filmie widać byłoby, że radiowóz „goni” kobitkę, co się stało dalej wiedzą już tylko zatrzymana i policjanci, argument Blogo ma siłę.

    Co do „spokojnego zatrzymania i podejścia” – babcia już biegiem spierniczała, więc musiałaby się spokojnie zatrzymać, wysiąść i po śniegu gonić sprintem emerytkę tylko po to, żeby usłyszeć „nie macie prawdziwych przestępców do złapania! MIĘ EMERYTURĘ ZABIERAĆ?!!”. Awesome. Też bym machnął w cholerę ręką.

    Co do żalu – słabe wyjazdy o kawie i przejażdżce przemilczę. „Gdyby to był ktoś z Twoich bliskich”, czyli Kali w akcji udający dobrego Samarytanina. Taa, a gdyby twoja luba właśnie dostała mocny wpiernicz w pracy + szanse na problemy zawodowe na przyszłość za to, że odpuściła staruszce opierdol za przechodzenie na pasach?.

    http://ministryofstopit.com/

    • Czy moje kontrargumenty są słabe/głupie to już kwestia indywidualna. Dla Ciebie mogą być bezsensowne, dla kogoś innego nie.
      Odnośnie założeń, czy celowała, czy też nie to jest również kwestią indywidualną, będącą podstawą do w/w polemiki. Blogo tam tego nie widzi, a ja widzę, że to nie był przypadek.

      W kwestii przyczyny wejścia na pasy nie jest ona bez znaczenia, gdyż moim zdaniem zielone światło nie upoważnia do absolutnego olania tego co się dzieje przed maską. Moim zdaniem normalny człowiek dałby kobiecinie zejść z tych pasów.

      Odnośnie dźwięku to takie jest Twoje zdanie, dla mnie wygląda to tak jak napisałem.

      Odnośnie wtrącenia na temat policjantek, proszę przeczytaj jeszcze raz ten akapit, a może znajdziesz w nim sens. Jeśli wciąż nie… to takie Twoje prawo. Odnośnie upomnienia to proszę Cię… obaj z Blogo dostrzegamy wahanie się policjantki co widać po formie tego oddalenia się od miejsca zdarzenia.

      Możemy domyślać się dalej co dało się w radiowozie. Dlatego zarówno argument Blogo jak i mój kontrargument ma siłę.

      Apropo spokojnego podchodzenia to nie musiała jej wcale gonić sprintem po śniegu. A jak się nie chce chodzić to niech siądzie za biurkiem. Z resztą teraz z tego co mi wiadomo ma ku temu okazję, by sobie pospacerować.

      W kwestii żalu.. To nie jest wjazd tylko ironia.

      Przekładając analogiczną sytuację w pracy z perspektywy mojej lubej to akurat moja partnerka miałaby tę świadomość, że jeżeli zrobiłaby coś absurdalnie głupiego jak rzeczona policjantka to usłyszałaby, że skoro zrobiła głupotę to musi ponieść tego konsekwencje. Akurat jest takim małym wrednym osobnikiem, że jest gotowa brać odpowiedzialność za swoje czyny i nie oczekuje głaskania po główce jeśli walnie babola.

      No i przede wszystkim to nie jest opierdol, że odpuściła. To jest opierdol za to, że podjęła niewłaściwą decyzję i jej zachowanie było groteskowe. 🙂

      Mam nadzieję, że nieco przybliżyłem Ci mój punkt widzenia. 🙂
      Dziękuję również za wyczerpujący komentarz. Doceniam.

      • T3H_G04T

        W komentarzu brzmi to już znacznie bardziej wyważenie 🙂

        Tym niemniej: przyczyna wejścia jest jednak nieistotna dla policjanta, reaguje na skutek (łamanie przepisów). Jeżeli chodzi o umożliwienie zejścia z pasów: jak najbardziej, ale jako że radiowóz nie uniemożliwił tego, nie widzę konfliktu w tej materii (podjechanie ZA kobietą nie weszło jej w drogę, Kia nigdy nie jechała bezpośrednio na staruszkę).

        Nie będę się zagłębiał w odmęty dyskusji na temat policjantek na służbie, bo nie jestem tu wystarczająco wykwalifikowany, skupiam się na konkretnej sytuacji, płeć odstawiam na półkę :).

        Wiem, że kawa to ironia itp., ale na słabym poziomie mi się wydała (szczególnie mając na uwadze wiele innych reakcji „obrońców staruszki”, które zaniżają poziom dyskusji :)).

        Z poniesieniem konsekwencji jest zabawna sprawa, bo staruszka zawsze ma fory i potencjalny daltonizm, niedowład i rak szyjki macicy sypią się z lewa na prawo i mamy się nad nimi pochylać, a zwykła konieczność wyjścia na mróz dla opierniczenia staruszki już jest zakazana. Oczywiście, że skale problemów są różne, ale tak się łatwo kalkuluje z ciepłego fotela i zupełny brak zrozumienia jednej ze strony razi w oczy. I skąd wniosek, że „nie musiała gonić”? Babka zwiewa z pasów, nigdzie nie ma dowodów, że nie zaczęłaby uciekać gdzieś dalej, kto wie, może ma jakieś złe wspomnienia i zaczęłaby stawiać czynny opór przy zatrzymaniu/zeszłaby na zawał na widok policji idącej w jej stronę? Policjantka uratowała jej życie! Order się należy, a nie odbieranie prawa jazdy! ;>

        Niezależnie od przyczyn wtargnięcia formalnie staruszce przysługuje mandat za przejście na czerwonym. Jak już jasno stwierdzałem nie widzę tu „polowania”, więc nie ma mowy o niewspółmiernej karze, tylko o pewnej nieudolności w wykonaniu obowiązków ze strony policjantki.

        • Cieszę się, że udało nam się znaleźć jakąś formę zrozumienia. Niemniej jednak jako że odbiór tego filmu jest raczej kwestią indywidualną to tworzy to pole do niemal nieograniczonej dyskusji.
          Zwróć uwagę, że jak zaczniemy traktować wszystkich równo, to znajdą się tacy, którzy uznają, że to nie etyczne bo taka czy inna grupa społeczna powinna być traktowana tak, albo inaczej.
          I tak źle i tak nie dobrze. Chodzi o to, że jak mawia mój znajomy.

          „Nie da się zrobić wszystkim dobrze na raz. „

  • Pingback: Helmut von Zimmerman-Muller - www.wirujaceoktany.pl()

Ta strona używa plików cookies (ang. ciasteczka). Możesz je wyłączyć w ustawieniach przeglądarki.
więcej o cookies
Ok